Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
232 posty 3 komentarze

Okiem Suwerena

Janusz Sanocki - Spostrzeżenia parlamentarzysty

Strzeż się miłośników zwierząt!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polska „demokracja” polega na tym, że posłów mianuje prezes i oni się potem muszą słuchać tego - kto ich wyznaczył na posłów. A co z wyborcami? Wyborcy mają wrzucać kartki do urn i nie wtrącać się do rządzenia. Od decydowania jest Prezes.


Strzeż się miłośników zwierząt!

Naczelnik państwa Jarosław Kaczyński postanowił udowodnić, że nie jest potworem i przynajmniej los zwierząt jest mu bliski. Wniósł zatem do Sejmu projekt ustawy likwidującej fermy zwierząt futerkowych.
Kiedy Sejm przyjmie projekt „Piątki Kaczyńskiego” nastąpi koniec hodowli lisów, norek i innych futrzaków,
bo Naczelnik uznał ich hodowanie za objaw okrucieństwa.

Likwidacja polskiej branży futrzarskiej – bo takie konsekwencje będzie miał pomysł Jarosława Kaczyńskiego –
to wykończenie gałęzi gospodarki, z której żyje 50 tys. Polaków, wartej wg szacunków ok. 5 miliardów złotych.

Polska jest drugim eksporterem skórek w Europie, po Danii.
Doprawdy trzeba dużej dozy lekceważenia obywateli, żeby ot tak z piątku na sobotę, bez szerszej dyskusji społecznej, bez analizy – podjąć decyzję o losie kilkudziesięciu tysięcy ludzi i zadecydować o likwidacji dochodowej gałęzi gospodarki.
Dodajmy że jest to decyzja podjęta przez człowieka, który od zawsze żyje z diety poselskiej i nigdy w życiu nie zarobił swoimi rękami ani złotówki.
Naczelnik zamierza też zlikwidować eksport żywności koszernej i halal.
Polska branża hodowców drobiu wyspecjalizowała się w eksporcie żywności z uboju rytualnego do Izraela i
krajów arabskich, a teraz – decyzją szefa PiS - ten eksport ma być zakazany.

I tak oto Jarosław Kaczyński w imię miłości do zwierząt podjął decyzję uderzającą w liczący się sektor polskiej gospodarki.

Jego „piątka” pozbawi pracy i dorobku życia kilkadziesiąt tysięcy Polaków i jedyne czym się możemy pocieszać,
to podejrzenie że ci hodowcy to jest jakiś „gorszy sort Polaków”.
No bo jakby to byli Polacy właściwi, to chyba by im Naczelnik nie szkodził.

Jednak nie wiadomo czy po wykończeniu hodowli norek Naczelnik nie zechce pójść dalej i nie ulży losom trzody chlewnej, która też przecież męczona jest i ubijana, ku uciesze wszystkich miłośników schabowego.
A co powiedzieć o okrutnikach napychających się befsztykami?
Czyż cielęta nie zasługują na ochronę tak jak tchórzofretki?

Trzeba zatem już dziś przechodzić na weganizm i uczyć się rozkoszy płynących z przeżuwania kotleta z soi czy jakiej innej trawy.

Wszak rewolucja – a „Piątka Kaczyńskiego” to klasyczna rewolucja - jak się raz ją rozpocznie musi się rozwijać.
I w miarę rozwoju rewolucji – jak wiemy z klasyków – walka klasowa się zaostrza.

A to, że ileś tam tysięcy rodzin hodowców czy rolników pójdzie z torbami, to są „koszty własne”.
Jak się chce zmieniać świat, wprowadzać swoje wizje w życie – nie wolno bać się kosztów. Zwłaszcza jeśli te koszty ponosić będzie ktoś inny, a nie sam „inżynier społeczny” przekształcający rzeczywistość.

Jarosław Kaczyński właśnie w rolę „inżyniera społecznego” wchodzi ze swoją „piątką”, a sama propozycja
zakazu hodowli oparta jest na czystej ideologii – już nie komunistycznej wprost,
ale zakładającej nową wizję świata i radykalne środki do tej wizji prowadzące.

Ideologia kazała komunistom likwidować wydajne chłopskie gospodarstwa i tworzyć kołchozy, bo kolektywna własność miała być lepsza. Ideologia „praw zwierząt” – głoszona przez miejskich pięknoduchów, każe Jarosławowi Kaczyńskiemu likwidować dochodową gałąź polskiej gospodarki i niszczyć dorobek życia tysięcy polskich rodzin.

Bo właśnie o ideologię tu chodzi, nie o humanitarne traktowanie zwierząt.
Czy Sejm przegłosuje propozycje Kaczyńskiego? Oczywiście, że przegłosuje.
Dlaczego?
Ano dlatego, że tak jak w Rzymie – ówczesny „miłośnik zwierząt” - cezar Kaligula mianował senatorem swojego konia, tak i w polskim Sejmie posłowie PiS zostali posłami bo mianował ich Jarosław Kaczyński.

Polska „demokracja” na tym właśnie polega, że posłów mianuje prezes i oni się potem muszą słuchać tego - kto ich wyznaczył na posłów.
A co z wyborcami?
Wyborcy mają wrzucać kartki do urn i nie wtrącać się do rządzenia. Od decydowania jest Prezes.


Dobrze, że swojego kota jeszcze posem nie zrobił. A przecież mógł.
To jednak ludzkie panisko jest.

Ale może poczekajmy i zobaczymy. Przecież w Polsce chyba wszystko jest możliwe. 
Nic nie może nas zdziwić.

Janusz Sanocki - Poseł VIII
 Kadencji Sejmu RP  

KOMENTARZE

  • "Strzeż się miłośników zwierząt!"
    -------------
    Żymokomuna - czyli dzieci diabła - do swoich celów zaprzęgła ostatnio po zboczeńcach seksualnych i intelektualnych - tzw. miłośników zwierząt.
    Wniosek?
    Cel jest ten sam - mianowicie:
    1. odczłowieczenie człowieka i usytuowanie go poniżej flory i fauny. Tak - fauny - bo w odpowiednim czasie okaże się, że rośliny też czują, że nawet chwasty sroce spod ogona nie wyleciały i też są pełnoprawnymi obywatelami fauny - więc ich nie wolno niszczyć.
    2. Zdemoralizowanie człowieka do tego stopnia, że narzuci mu się kanibalizm powszechny - bo jest to najtańszy sposób depopulacji ludzi na Ziemi do poziomu kilkuset milionów ludzi - nie licząc dzieci diabła.
    Wniosek?
    To nie są żarty - to są fakty! Czy jest jakieś wyjście?
    Tak!
    Owo wyjście pokazał kiedyś Syn Boga Ojca - Jezus Chrystus. Oczywiście owo wyjście natychmiast zamaskowali dzieci diabła - a postawili swoje, które prowadzi wprost do Piekła. To właściwe wyjście należy odszukać - własnym rozumem - lub jak wyżej.
  • Kaczyński
    uwolnij kota !
  • były poseł, i całe szczęście,
    https://interesariusz.neon24.pl/post/157691,quo-vadis-vox-populi-wojna-o-nasze-dusze
  • @demonkracja 08:00:24
    Kanibalizm już jest praktykowany, nazywa się transplantologia.
  • @interesariusz z PL 08:45:54
    -------------
    "Kanibalizm już jest praktykowany, nazywa się transplantologia."
    -------------
    Tak jest to pewna forma kanibalizmu - ale jest jeszcze cos gorszego. Mianowicie - człowiek jako dostarczyciel organów dla dzieci diabła lub dla ludzi bogatych - i wtedy jest to forma kanibalizmu.
  • @demonkracja 09:09:14
    "...człowiek jako dostarczyciel organów..."
    To eleganckie określenie sugerujące medyczne zastosowanie organów dla ratowania życia....
    ale określenie to nie wyklucza pomijanego milczeniem wątku kulinarnego...

    To pierwsze jest już naganne gdy ludzie podobnie jak zwierzęta muszą umierać do dostarczać biznesowi swoje organy..
    a gdy dodać to tego wątek kulinarny to robi się strasznie i ponuro..

    Jagnięcina jest w cenie .. nie znamy ceny "dziecięciny"..
    nie wykluczam że w najbardziej elitarnym gronie ... dostępnym nie wielu i taka oferta istnieje..
    Oczywiście to tylko moja teoria spiskowa... napędzana starymi plotkami o porywaniu dzieci na macę..

    Co do wielkości rynku pedofilsko, narządowo kulinarnego to miarą mogą być ilości zaginionych dzieci na świecie.. a te są gigantyczne a największe w USA ... gdzieś czytałem wczoraj o tym.

    https://globalna.info/2020/03/22/co-roku-znika-z-powierzchni-ziemi-25-milionow-ludzi-co-sie-z-nimi-dzieje/
  • @Oscar 12:21:22
    ---------------
    "Jagnięcina jest w cenie .. nie znamy ceny "dziecięciny"..
    nie wykluczam że w najbardziej elitarnym gronie ... dostępnym nie wielu i taka oferta istnieje.."
    ---------------
    Tak - z pewnością tak jest - i ten proceder uprawiany jest już tak długo, że dzieciom diabła uwiera ukrywanie się z tym. Oni by chcieli to robić oficjalnie. Oficjalnie i z odpowiednim dla siebie przytupem!
  • Pan były poseł jak zwykle się pogubił
    Przeciwieństwem uboju rytualnego jest ubój prowadzony w sposób humanitarny, a nie wegetarianizm.
    Zwierzęta słuźyły człowiekowi swoim mięsem, skórami, etc. od zarania dziejów. Humanitarne traktowanie zwierząt nie jest żadna ideologią, a jest humanitarnym traktowaniem zwierząt, zamiast stosowania w stosunku do nich barbarzyńskich tortur, jak to się dzieje w przypadku uboju rytualnego.
    Ci, którzy się parają ubojem rytualnym w Polsce - wstyd im i hańba! mogą się przebranżowić i sprzedawać mięso tym, którzy nie chcą mięsa pochodzącego od torturowanych zwierząt.

    Natomiast likwidacja branży futrzarskiej w Polsce jest kolejną zbrodnią rządu okupacyjnego w stosunku do Polaków.
  • @Lotna 14:03:50
    PRL dokonał podobnej zbrodni ..zlikwidował branżę abażurów z ludzkiej skóry..
    to niewybaczalna zbrodnia.
    przecież taki goj (kiedyś podczłowiek) jest zasobem w rękach gospodarnego Pana z wyższej rasy, takim samym jak świnia, norka czy "kuń" na drodze do Morskiego Oka.

    Jak można tak niszczyć gospodarczą inicjatywę wyższej rasy (bo taki biznesmen "norkowy" to dla norki wyższa rasa).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031