Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
232 posty 4 komentarze

Okiem Suwerena

Janusz Sanocki - Spostrzeżenia parlamentarzysty

Musimy obronić naszą cywilizację

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wywiad z Januszem Sanockim, posłem niezrzeszonym, który inicjuje uliczną akcję ewangelizacyjną.

Musimy obronić naszą cywilizację

Wywiad z Januszem Sanockim, posłem, który inicjuje uliczną akcję ewangelizacyjną.

- W lipcu 2019 roku rozpoczął Pan na ulicach Nysy akcję, która nieco musi dziwić.
Akcja miała tytuł „Bóg żyje” (a E=mc2).
Czy to jest akcja polityczna czy też zamierza Pan zająć się – zamiast polityką – ewangelizacją?

- Tzw. polityką zajmuję się prawie 40 lat od szczebla gminy, aż teraz – do Sejmu RP. I właśnie pobyt w Sejmie pokazał mi bardzo wyraźnie jak polska polityka, polska klasa polityczna jest pozbawiona zasad i jak instrumentalnie traktuje społeczeństwo. Z kolei obywatele też zapominają o wartościach, o prawdzie, o poczuciu sprawiedliwości i bardziej napędza ich nienawiść do jednych, albo do drugich. Politycy chętnie to wykorzystują i szczują ludzi na siebie wzajemnie. Jeszcze nigdy w Polsce nie było takiej wzajemnej nienawiści, zupełnie nieracjonalnej. I to jest wg mnie jeden z symptomów postępującego upadku naszej cywilizacji.

- Używa Pan pojęcia cywilizacja – jak je Pan rozumie?

- Cywilizacja to ogół reguł, którymi kierują się ludzie, politycy, rządzący. Jak pisał Koneczny – „Metoda ustroju życia zbiorowego”. Np. jak widzimy rolę rządu, rolę państwa, jak postrzegamy prawo i jego źródła, jak traktujemy ludzkie życie? I na te wszystkie relacje rzutuje w sposób absolutnie fundamentalny to co uważamy za źródło prawa.

- Jak się ma do tego wiara w Boga?

- No więc właśnie po latach moich politycznych doświadczeń, a zwłaszcza po obserwacji tego co dzieje się w Sejmie doszedłem do wniosku, że oto żyjemy w epoce, w której tak naprawdę Bóg został całkowicie wyparty
poza sferę publiczną. Bo jeśli wierzymy w Boga – to musimy wierzyć w Prawdę obiektywną, niezależną od widzimisię mojego czy mojej partii. A nie „prawdę”, którą każdy ma swoją, zależną od widzimisię.

- Twierdzi Pan, że posłowie, politycy i inni funkcjonariusze systemu w swej masie nie wierzą w Boga?

- A czy wierzy w Boga sędzia, który wydaje jawnie niesprawiedliwy wyrok? Czy wierzy w Boga policjant,
który znęca się nad bezbronnym aresztowanym chłopakiem rażąc go dla zabawy paralizatorem?
A polityk, który całkowicie lekceważy Dobro Wspólne i kłamiąc, gwałcąc wszelkie zasady dba tylko o utrzymanie władzy własnej partii? Ci ludzie nie wierzą w Boga, choćby biegali na pielgrzymki i zasiadali w pierwszych ławkach w kościele. Obłuda jest jednym z siedmiu grzechów głównych i od tej obłudy polityka aż ocieka.

- Ale są w Sejmie partie, które deklarują się jako obrońcy kościoła?

- Bardzo często ma to charakter powierzchowny, instrumentalny. Tam gdzie to jest dla danej partii korzystne składają takie deklaracje, ale ja mówię o czymś głębszym. O kierowaniu się w polityce (tak jak w każdej działalności) sumieniem i odniesieniem do Prawdy. A tego na co dzień w działalności partii w Sejmie nie ma.
Dam przykład. Podczas jednego z pierwszych posiedzeń Komisji Sprawiedliwości, której jestem członkiem, debatowaliśmy nad kolejną wersją ustawy o Trybunale. W trakcie dyskusji poseł opozycji składa ewidentnie dobrą poprawkę jednego z artykułów, a mimo oczywistej wartości tej poprawki posłowie większości odrzucają ją.
Pytam przewodniczącego, dlaczego odrzucili ewidentnie dobrą poprawkę, a on mi odpowiada:
„Panie pośle, w innych okolicznościach politycznych nawet bym panu przyznał rację”.
To znaczy, że ten zacny człowiek uważa, że Prawda i Dobro wspólne nie istnieją. Że najważniejszy jest interes jego partii. No i proszę mi odpowiedzieć, czy ten on wierzy w Boga? Moim zdaniem nie, nawet jeśli gromko pokrzykuje przeciwko wystąpieniom polityków antykościelnych.
Dla równowagi – żeby nie było, że nadaję tylko na rządzącą większość – takie same, (a nawet bardziej) postawy lekceważenia Prawdy i Dobra wspólnego prezentują posłowie opozycji. Generalnie w Sejmie nie ma żadnej prawdziwej dyskusji, jest tylko pozorowanie debaty. Opozycja jest zawsze przeciwko każdej propozycji rządowej większości, choćby ewidentnie było to dla Polski korzystne i na odwrót – posłowie PiS – odrzucą każdą, nawet zasadną krytykę opozycji. Taka zasada działania, która z góry wyklucza indywidualną odpowiedzialność, sumienie i odniesienie do Prawdy jest zasadą bezbożną. Oznacza, że Bogu mówimy: „Nie wtrącaj się do tego co robi polski Sejm”. Czy możemy się dziwić, że mamy potem takie rezultaty jak mamy?

- Rozczarował się Pan do polityki?

- Staram się jakoś pożytecznie spędzić życie, ratować moich rodaków od różnych zagrożeń, staram się naprawić polskie państwo – jak pan wie ćwierć wieku poświęciłem na walkę o Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, wiele lat na walce z niesprawiedliwością w sądach i nagle, po latach doszło do mnie, że sytuacja się pogarsza. Że staję się kimś na wzór „głosu wołającego na puszczy”. Że ludzie – decydenci, posłowie, liderzy, ale także moi rodacy – do których adresuję moje apele, artykuły i wystąpienia nie reagują – w swej masie - na ewidentne argumenty. A to dlatego, że ja się odwołuję do ich sumień, do poczucia odpowiedzialności za Dobro wspólne, do poczucia Prawdy a tam tego wszystkiego nie ma. „Tam”, czyli w środku, w sercu tych wszystkich dzielnych ludzi, którzy obsiedli sejmowe ławki nie ma już indywidualnych sumień i odpowiedzialności przed Bogiem, a jest tylko sumienie partyjne i strach, że lider nie wpisze go na listę partyjną co oznacza koniec sejmowej wypłaty. Takie podejście właśnie gubi Polskę, niszczy naszą przyszłość i ja się na to nie zgadzam.

- Czy to znaczy, że nie będzie się Pan ubiegał o reelekcję?

- Nie mam zamiaru czapkować przed żadnym liderem.
Programowo najbardziej mi odpowiadała grupa posłów Kukiz’15, ale lider doprowadził ją do całkowitego
upadku właśnie na skutek tych samych przypadłości, które opisałem – braku po prostu sumienia i braku
poczucia osobistej odpowiedzialności.
Grupa posłów, którzy ostatnio tworzyli tzw. Konfederację ma dobry program, ale obecne warunki partyjne im odpowiadają, a one są kwintesencją zła i patologii. I oni nie rozumiejąc realiów nie wejdą do przyszłego sejmu. Mógłbym kandydować z PiS bo przy różnych krytycznych uwagach popieram wiele zmian, które
Jarosław Kaczyński wprowadza, ale musiałbym uzyskać obietnicę, że ordynacja wyborcza zostanie zmieniona przynajmniej na mieszaną – fifty-fifty okręgi jednomandatowe i listy partyjne, bo taka ordynacja dawałaby szansę obywatelowi na kandydowanie – co jest fundamentalnym warunkiem uczciwych wyborów. Jeśli takiej obietnicy nie uzyskam nie będę kandydować.

- Wielu ludzi, z którymi rozmawiam widziałoby Pana w przyszłym Sejmie.

- Wiem, mam wiele sympatycznych oznak, że wiele osób dostrzega to co próbuję zrobić np.
w zakresie naprawy wymiaru sprawiedliwości, ale na siłę, kosztem przyzwoitości nic nie będę robić.

- Czy to znaczy, że zamiast polityki będzie Pan robił uliczną ewangelizację?

- Akcję obrony cywilizacji, którą zainicjowaliśmy w sobotę w Nysie, będę oczywiście kontynuował niezależnie
od tego co będę robił „zawodowo”. To uważam za swój katolicki i obywatelski obowiązek.
Proszę zauważyć co się dzieje: dziesięcioletnia dziewczynka bestialsko zamordowana przez zboczeńca,
atak na Kościół i na chrześcijaństwo, jakiego nie było nawet za komuny, atak ze strony mniejszości seksualnych na wartości większości obywateli. Nasza cywilizacja jest zagrożona, bo my ludzie wierzący, biernie siedzimy w kościołach, modlimy się w naszych domach i nie wychodzimy nawracać naszych rodaków na ulicy. To musi być rozmowa i nawracanie, nie tylko takie – wartościowe skądinąd - imprezy jak „Marsz dla życia”, czy jednorazowe happeningi. Ludzie czekają na to byśmy z nimi porozmawiali właśnie o Bogu. W sobotę byliśmy na ulicy niespełna godzinę i proszę sobie wyobrazić, że miałem kilka bardzo wartościowych rozmów. Idzie młoda matka z trójką dzieci i zatrzymali się słuchając z zainteresowaniem mojego krótkiego przekazu, że Bóg istnieje naprawdę, bo inaczej kto by stworzył taką np. trawę (wręczałem źdźbło trawy jako dowód na istnienie Boga). Dziewczynki w wieku 9-10 lat słuchały mnie bardzo uważnie. Być może ktoś po raz pierwszy im mówił, że Bóg istnieje. My to musimy robić! Musimy ludziom na ulicy przekazać prostą prawdę. Bóg istnieje i jeśli pozwolimy go wypchnąć z naszego prywatnego i publicznego życia – wówczas zginiemy. Zachęcam wszystkich katolików, wszystkich chrześcijan do wyjścia na ulice naszych miast i nawracania. Zgodnie zresztą z nakazem Jezusa: „Idźcie i nawracajcie”.

- Dziękujemy za rozmowę.

- Dziękuję.

Z Januszem Sanockim rozmawiała Danuta Wąsowicz-Hołota
 

KOMENTARZE

  • Znowu obrona żydowskiego Boga.
    To droga do żydowskiego Boga...a żydowski Bóg jest żydowski i to z czasów gdy niewolnictwo było fundamentem systemu społecznego żydów i nie tylko żydów.

    Kultywowanie tradycji niewolnika żydowskiego Boga jest kuriozalne.
    Wszak owieczki KK rozmawiają z żydowskim Bogiem na kolanach z rękoma złożonymi w błagalny geście, rozmawiają z żydowskim Bogiem w języku niewolników błagających o "łaskę" żydowskiego Boga.

    Nie wiem jak owieczki KK ale ja czuje się wolnym człowiekiem i nie chcę być niczyim niewolnikiem... i chcę by mój kraj był krajem wolnych ludzie a nie instytucją w której wszyscy obywatele systemowo stają się niewolnikami żydowskiego Boga a jak nie zechcą to stają się obywatelami II kategorii lub wręcz przestępcami (komunistami ?).

    Owieczki KK jak chcą to niech uprawiają kult żydowskiego czy jakiego innego Boga...ale na własny koszt i prywatnie a nie na urzędach państwowych czy publicznie na ulicach... i po cichy a nie waląc w dzwony co godzina zakłócając spokój zwykłym mieszkańcom... żydowski Bóg nie jest głuchy a owieczki mogą zwoływać się SMSami.

    Bicie w dzwony to zakłócanie spokoju społecznego jak każdy hałas.
    Czas z tym skończyć... i tego wymagam od posła IIIRP.
  • @
    "Ci ludzie nie wierzą w Boga, choćby biegali na pielgrzymki i zasiadali w pierwszych ławkach w kościele. Obłuda jest jednym z siedmiu grzechów głównych i od tej obłudy polityka aż ocieka.

    - Ale są w Sejmie partie, które deklarują się jako obrońcy kościoła?"

    To, co razi, to utożsamienie wiary z KK.
    Powstaje fałszywy obraz rzeczywistości; KK nie jest "właścicielem Pana Boga".
  • Szanowny Panie Doktorze
    Nie uleczysz Pan Polaków katodebilizmem. To lekarstwo już przestało działać. Odkąd kościół katolicki za sprawą polskiego bożka Wojtyły odszedł od ducha encyklik Rerum novarum i Quadrage­simo anno stał się zamordystyczną instytucją broniącą starego porządku. KK odmawia swoim owieczkom elementarnych aspiracji politycznych i gospodarczych. Kto tego nie widzi jest katodebilem!!!!. Pan Panie Doktorze nim jesteś.
    Na szczęście wśród katolików świeckich istnieje zdrowy dych, który pomija spasionych biskupów i pamięta co w KK było dobre i co dawało siłę partiom chadeckim.
  • "Musimy obronić naszą cywilizację"
    -------------------
    Czy ta cywilizacja nadal jest nasza, kiedy wśród nas znajdzie się choćby jedno dziecko diabła i zaczyna ludzi stworzonych przez Boga - okłamywać, podjudzać na siebie, kusić, totalnie demoralizować, przebierać się w owczą skórę, uprawiać lichwę przejmując każdy pieniądz, budując ludziom rzeczywistość podstawioną, etc?
    Wniosek?
    Bez powszechnej świadomości, że ludzie muszą dzielić Ziemię z dziećmi diabła i świadomości niebezpieczeństw z tym związanych - nie obronimy nawet własnej d*py.
  • @nikander 08:37:18
    wypraszam sobie - sam jest pan debilem
  • Szanowny panie Pośle...
    Bardzo cenna inicjatywa. Sprawy zaszły juz jednak tak daleko, że my ludzie, sami bez Pana Boga, nie naprawimy juz Polski a tym bardziej tego wydaje się zepsuego do imentu, całego świata.
    Pan Bóg dał nam Polakom wiele, można powiedzieć nawet, że bardzo wiele ZNAKÓW.
    Jakie to były (i są) znaki?
    Bardzo widocznymi, można powiedzieć obiektywnymi, bo zbadanymi na wszelkie możliwe sposoby, widzianymi nawet przez tysiące, dziesiątki, setki tysięcy osób, były objawienia Matki Boskiej i... spełnianie się zapowiadanych przez Nią kar Bożych. Pisałem tutaj o tym :
    http://gibson.neon24.pl/post/149514,wszystkie-wieksze-tragedie-narodowe-byly-przepowiedziane

    W ostatnich latach dostaliśmy dwa bardzo wyraźne znaki (chyba ostrzeżenia) przy czym ten ostatni powinien nas Polaków i świat bardzo zaniepokoić. Piszę tutaj o zniknięciu (lub częściowym zniknięciu) Cudu Eucharystycznego w Sokółce. Pisałem o tym tutaj :
    http://gibson.neon24.pl/post/146027,czy-pan-bog-odebral-nam-polakom-wybranstwo

    O zgrozo, po raz kolejny, te aż tak bardzo WYRAZISTE znaki, lekceważone są przez hierarchów naszego Kościoła. Podobno jeden z biskupów miejsca powiedział, mimo wyraźnego zaniku Cudu, że... jest ten Cud nadal jeszcze widoczny.
    Czy Pan Bóg ma spowodować by zniknął cały kościół w Sokółce, by biskupi zauważyli ZNAKI?

    Czy więc my Polacy, ujmując to już także w ujęciu historycznym, MOŻEMY LICZYĆ NA HIERARCHÓW NASZEGO KOŚCIOŁA?
    Ileż to razy już ci hierarchowie (oczywiście nie wszyscy) prowadzili Polaków na te ZAPOWIADANE kary Boże?, nie wszczynając alarmów modlitewnych, wezwań do pilnego nawrócenia zgodnie z nawoływaniem Matki Boskiej?
    Ileż to razy jeszcze my Polacy będziemy musieli być karani przez Pana Boga byśmy zrozumieli jak mamy żyć? że musimy pilnie NAWRÓCIĆ SIĘ, POKUTOWAĆ, ZADOŚĆUCZYNIAĆ I MODLIĆ SIĘ?

    Jak widać, także i teraz nie możemy liczyć na naszych hierarchów którzy chyba w tym wszystkim dobrze się bawią (także wyczyniając harce przed tabernakulum) :
    - tutaj jest promowany przez nich zespół muzyki "religijnej" który otwierał ŚDM w Krakowie
    https://www.youtube.com/watch?v=MpByIFqchYs
    Nie chcę tutaj wstawiać wielu innych przykładów ich dobrej zabawy, bo każdy może sobie znaleźć sam chociażby tylko na YT, wiele, albo nawet nawet bardzo wiele takich przykładów ich dobrej zabawy...

    Niestety, wychodzi na to, że MY ZWYKLI SZEREGOWI WIERNI NIE MOŻEMY LICZYĆ NA NASZYCH HIERARCHÓW ... MUSIMY WIĘC SAMI BRAĆ SPRAWY OBRONY NASZEJ WIARY, POLSKI I ŚWIATA W NASZE RĘCE.

    Pana inicjatywa jest ze wszech miar bardzo cenna, ale raz jeszcze chciałbym podkreślić : musimy w to dzieło ratowania Polski włączyć Pana Boga, przez naszą Królową - Matkę Boską Królową Polski.
    Powstało już wiele oddolnych inicjatyw, jak chociażby tylko te :
    https://www.soboty.pl/
    https://www.krucjata.org.pl/
    https://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/

    Tutaj jest bardzo piękna konkretna inicjatywa Ks Chmielowskiego :
    https://www.youtube.com/watch?v=1YWoC6FZI_M&t=18s

    Nie ulega wątpliwości, że przede wszystkim tego tupu inicjatywy włączania naszej Królowej (Sama nas o to prosi) w obronę Kościoła, Polski i nas samych, wraz z naszym PEŁNYM NAWRÓCENIEM, mają, jak już wiele razy pokazała nam nasza historia, szansę powodzenia...
    Tutaj opisałem jeden taki przypadek :
    http://gibson.neon24.pl/post/146343,polska-odzyskala-niepodleglosc-juz-22-kwietnia-1910-roku )

    Serdecznie pana Posła pozdrawiam, nie Pan Bóg pana prowadzi...
    Z Panem Bogiem
  • Panie Pośle...
    proszę nie zwracać uwagi na te obrażające Pana Boga komentarze. My musimy robić swoje.
    Każdy z nas zostanie TAM u Góry zapytany o to, co zrobił w obronie Kościoła Chrystusowego.

    Podpowiadam wszystkim bluźniącym tutaj na Kościół, że Kościół Chrystusowy, jedyny prawdziwy, to przede wszystkim : Pan Bóg w Trójcy Przenajświętszej, Łaska Boża, Prawo i Sakramenty, Matka Boska, Aniołowie i Święci, dusze czyśćcowe (tzw Kościół pokutujący) i na samym końcu my ludzie, czyli Kościół walczący. Walczący dopiero to, by znaleźć się w Kościele Chrystusowym. My, którzy jesteśmy jeszcze tutaj na Ziemi, nie możemy jeszcze być niczego pewni.

    Więc my wszyscy, jak tu na tej Ziemi jesteśmy (łącznie z kapłanami i biskupami) musimy dopiero swoim życiem pokazać, że zasługujemy na to by wejść... do Kościoła.
    Więc szanowni panowie, nie bluźnijcie na Kościół Chrystusowy, bo gdzie pójdziemy, my którzy się TAM nie dostaniemy?
  • Oczywiście...
    dałem 5*
  • WPS
    Ten dureń z Nysy jest zawsze do wynajęcia dla poparcia systemu okrągłostołowego, ale oczywiście zawsze w kostiumie " antysystemowca"

    Polecam zdezorientowanym i zmanipulowanym:

    https://www.youtube.com/watch?v=54J7mFvtdzs
  • Typowe bicie piany na następną kadencję.
    .
    Jawna deformacja systemu równowagi demokracji przez liczbą nieparzystą od samego początku zablokowała jego funkcjonowanie.

    Bez ożywienia systemu demokracji prawdziwą równowagą, można grozić palcem w bucie w obronie cywilizacji.
  • @goodness 10:18:07
    Ale dam 5***** za temat.
  • Bardzo dobra inicjatywa
    Aby mowić o Bogu na ulicy, przekonywać aby On był obecny w naszym codziennym życiu, w polityce, w pracy, w domu.
    W Polsce zdecydowana większość ludzi jest wierząca i chodząca do kościoła, oraz podzielająca wartości cywilizacyjne wynikające z chrześcijaństwa, dlatego Bóg i KRK powinien być bardziej obecny i widoczny w przestrzeni publicznej. Bicie kościelnych dzwonów w południe oraz rano, ludzie modlący się przy kapliczkach przydrożnych to obraz polskości - pora do tego wrócić. Gminy i miasta mogły by też ufundować takie kapliczki u siebie w parkach i na płacach przed marketami, np. Jako katolicy powinnismy głośno tego się domagać.
  • @Jan Paweł 09:56:55
    Tutaj jeszcze warto pokazać przykład deprawacji, demoralizacji kolejnych pokoleń dzieci na które, wydaje się, że hierarchowie wydają pełną zgodę :
    - tak zabawia się "po godzinach" (urzędowania po bluźnierstwach występów przed Najświętszym Sakramentem w kościołach) zespół grający muzykę niby religijną :
    https://www.youtube.com/watch?v=Eu-8bJsFhQw

    Zwróćmy uwagę na przerażenie tych dzieci na scenie.

    Przy okazji : czy my wierni biorący udział w występach muzycznych w kościołach nie powinniśmy KONIECZNIE zadać sobie pytania, czy kościoły są miejscem gdzie Pan Jezus składa za nas Ofiarę na krzyżu, każdorazowo na każdej Mszy Św? czy kościoły to miejsca występów muzycznych?
  • Akcje ewangelizacyjne - jak najbardziej
    Tylko ... wśród grzechów głównych nie ma obłudy.

    Siedem grzechów głównych:
    1. Pycha.
    2. Chciwość.
    3. Nieczystość.
    4. Zazdrość.
    5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu.
    6. Gniew.
    7. Lenistwo.

    Obłuda, to grzech przeciwko 8. przykazaniu. Bardzo ciężki grzech.

    Jezus Chrystus piętnował faryzejskie, obłudne udawanie przed ludźmi pobożności, miłosierdzia (por. Mt 6,1-5). Prawdziwa miłość nie musi udawać doskonałości ani świętości, bo nią jest naprawdę. Kto jednak nie ma miłości doskonałej, ten może ulec pokusie udawania jakiejś doskonałości moralnej. Każdy z siedmiu grzechów głównych skłania do udawania.
    http://www.teologia.pl/m_k/prz-09.htm#o
  • @MacGregor 09:51:07
    Do k .nędzy. Sanocki powinien pisać dobre ustawy a nie klepać paciory. Specjalistami od tego drugie są klechy.
  • @nikander 16:08:26
    Porzadnego prawa nie potrafili sklecic...zmian koniecznych do Konstytutki, ktora czyni z Polakow podrzedna kasta w swoim wlasnym Kraju... a teraz beda bronic Boga????:-)))))
    Jakby Bog potrzebowal obroncow:-))))
    Zrobta sciepe na Obroncow Boga ..ludu wierny patriotyczny!!!! Nie zaluj….
  • Powróćmy do korzeni tej jedynie słusznej ideologi!!!...
    „FAKTY I MITY” nr 38, 21.09.2001 r. KOMENTARZ NACZELNEGO
    ŚWIĘCI OJCOWIE BIN LADENA
    (...) Przypomnijmy tylko najważniejsze zbrodnie oprawców w sutannach oraz uświęcone akty terroru dokonywane przez katolików świeckich pod przewodem kapelanów. Zasada była taka sama, jak w islamskim dżihadzie – wieczne zbawienie za mordowanie niewiernych. Szacunkowe liczby ofiar uśredniam, biorąc za podstawę kilka źródeł.
    1096 – pierwsza wyprawa krzyżowa. Wymordowanie Żydów nad Renem i Dunajem – ponad 20 tys. ofiar;
    1099 – krzyżowcy zdobywają Jerozolimę – 50 tys. ofiar;
    1202–1204 – czwarta krucjata na rozkaz papieża Innocentego III – 100 tys. ofiar;
    1207 – armia Innocentego III wycina w pień katarów (30lat) – 100 tys. ofiar;
    1226 – (pocz.) – Krzyżacy mordują Prusów – 300 tys. ofiar;
    1453 – z inicjatywy świętego Jana Kapistrana wymordowano Żydów na Śląsku – 30 tys. ofiar;
    1450–1750 – polowanie na „czarownice” na podst. bulii Innocentego VIII – 150 tys. ofiar;
    1478 (pocz.) – papież Sykstus IVwysyła do Hiszpanii inkwizytora Torguemadę – 250 tys. ofiar;
    1492–XVII w. – katolicy wyniszczają ludność Wysp Karaibskich – 3,5 miliona ofiar;
    XVI–XVIII w. – misjonarze i żołnierze mordują Indian Amazonii – 5,5 miliona ofiar;
    XVI–XVIII w. – porwania niewolników w Afryce – 100 milionów ofiar;
    1555–1559 – inkwizycja za czasów papieża Pawła IV – 800 tys. ofiar;
    1568 (pocz.) – na rozkaz papieża Piusa V (późniejszy święty) inkwizycja hiszpańska zaczyna mordować protestanckich Niderlandczyków – 2 miliony ofiar;
    1573 – noc św. Bartłomieja (23/24.08), czyli rzeź hugenotów; Papież Grzegorz XIII odprawia mszę dziękczynną, wybija medal pamiątkowy i organizuje radosne festyny na ulicach (por. radość Palestyńczyków) – 25 tys. ofiar;
    1648 – koniec wojen religijnych w Niemczech podsycanych przez papiestwo. (Innocenty X protestuje przeciwko ugodzie z protestantami) – 13 milionów ofiar;
    1648 (pocz.) – pogromy żydów w Polsce – 100 tys. ofiar;
    1941– 1945 – w Chorwacji rządzi Ante Pavelić popierany przez Piusa XII – 800 tys. ofiar.
    (...) Czarne wilki dopiero niedawno przybrały owczą skórę i nawołują teraz do pokoju, miłości bliźniego, przebaczania win. Modlą się za ofiary islamskiego terroryzmu zapominając o własnym... (...)
    Jonasz


    „FAKTY I MITY” nr 13, 28.03.2002 r.
    WYSPY WIELKANOCNE
    (...) A może Karol Wojtyła przez lata ani razu nie zajrzał do archiwów watykańskich i nic nie wiedział o pamiętnikach mnicha tamże przechowywanych? Może nawet nie wie, że jeszcze w Roku Pańskim 1812 jezuita Coronil nakazywał katolickim żołnierzom wyruszającym przeciw indiańskim powstańcom w Wenezueli: „Zabijcie wszystkich powyżej siódmego roku życia”. Nie wie? Wszak w 1980 r. beatyfikował Jose de Anchieta, którego nazywał „bożym człowiekiem”, „pionierem ewangelizacji”, „apostołem Brazylii”, „wzorem dla całej generacji misjonarzy”. To ten sam „pionier ewangelizacji”, a tak naprawdę zwyrodniały morderca, który zwykł powtarzać słynne zdanie, że „miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje”. W skutek takiej ideologii wymordowano w obu Amerykach więcej niż 50 milionów Indian. (...)
    Marek Szenborn


    Starodawne metody Inkwizycja
    https://images90.fotosik.pl/209/0319c654c6a9c4degen.png

    Bajka o Chrystusie
    http://wolnyswiat.pl/11ah5_pliki/image015.jpg

    Inkwizycja
    http://wolnyswiat.pl/11ah5_pliki/image003.jpg

    Krzyżowisko
    http://wolnyswiat.pl/11ah5_pliki/image020.gif

    Klucz do sukcesu
    https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRrTW3P9-EDRgO87MfavQHM7mQd8vtTkiPeRcl-x18CnpJfwM6OjQ

    Radio Maryja…
    https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQhdBGkCq0crLZnlLwhex3y4fBndVf8ayfdjTKurocNKKJuKcoJ

    Napełnianie duchem świętym
    http://www.wolnyswiat.pl/11ah5_pliki/image014.jpg

    Duchowni to 0,3 proc. wszystkich skazanych za wykorzystywanie seksualne małoletnich
    https://www.pch24.pl/duchowni-to-0-3-proc--wszystkich-skazanych-za-wykorzystywanie-seksualne-maloletnich,66896,i.html | 2019-03-15

    Beczące owce polskiego Kościoła
    https://www.youtube.com/watch?v=r156HpZLDnA | 5 lip 2019

    O tym jak kościół okrada Polaków - Kuba Wątły i dr Andrzej Polaczkiewicz
    https://www.youtube.com/watch?v=njx8RTBLGrc | 25 kwi 2018
    [Tysiące nieruchomości, 3 procent powierzchni Polski, ponad 12 mld zł rocznie, i do seksu dzieci... - red.]

    Kościół to nowotwór w budżecie państwa - Kuba Wątły i dr Andrzej Polaczkiewicz
    https://www.youtube.com/watch?v=jvL1BvsS5ZU | 14 cze 2019

    Znamy sekrety finansów fundacji Rydzyka. Otrzymywała olbrzymie dotacje
    https://kujawsko-pomorskie.onet.pl/znamy-finanse-lux-veritatis-i-fundacji-nasza-przyszlosc/bc4y7t1?utm_source=zawisza.neon24.pl_viasg_kujawsko-pomorskie&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2 | 8 czerwca 2017

    Najdroższy patriota
    http://zawisza.neon24.pl/post/149538,najdrozszy-patriota | 30.06.2019
  • Brońmy życia aż do śmierci!!!...
    Jestem nikotynowcem, alkoholikiem, narkomanem, lekomanem, żywieniowym degeneratem, sekciarzem (uwielbiam prać mózgi i wyłudzać dzięki temu forsę), homopedofilem, zoofilem i wciągam w to, uczę tego wszystkiego, pośrednio i bezpośrednio, innych.
    Jeśli chodzi o dzieci, to gdy są na głodzie, to daję im narkotyki za seks, podczas którego zarażam je, gdyż mam HIV i wirusa wywołującego zapalenie, a następnie marskość, a potem raka wątroby.
    Przy okazji dziękuję społeczeństwu za miliony zł na operacje i renty dla mnie i moich chorych psychicznie, fizycznie, anormalnych dzieci, które spłodziliśmy z partnerką (na wszelki wypadek truliśmy się na maksa, by były w jak najgorszym stanie, bo wtedy dostaje się więcej pieniędzy, a przecież papierosy, alkohol, narkotyki nie są tanie).
    Dziękuję za kolejne miliony zł za moją sekciarską działalność.
    B. dziękuję, za propagowanie niestosowania eutanazji, uśmiercania, że są P. za życiem (oczywiście póki wszyscy zarażający i zarażeni nie umrą), by wszyscy mieli takie same prawa, że traktują P. wszystkich ludzi tak samo!!! Są Państwo b. odpowiedzialnymi, mądrymi, dobrymi ludźmi.
    Ja i moi kompani jesteśmy Państwa zwolennikami i życzymy Państwu wszystkiego najlepszego i pozdrawiamy.
    Gdyby chcieli Państwo kandydować do Sejmu, założyć partię polityczną, to damy państwu pieniądze i zagłosujemy na Was, państwa ugrupowanie…

    „Śmierć w ramionach matki albo operacja warta fortunę. Oliwce kończy się czas!
    Wsparło 230 868 osób
    5 267 362,70 zł (105,8%)”…!!

    „Są pieniądze na operację Dawidka.
    Darczyńcy wpłacili ponad 5 milionów 260 tysięcy złotych.”…!!

    www.o2.pl / www.sfora.pl | 18.07.2015 r.
    Pochodzący ze Śremu w woj. wielkopolskim dwuletni Kajtek cierpi na rzadką chorobę genetyczną. Pieniądze są potrzebne na jego leczenie w USA. TVP Info podaje, że widzowie stacji przekazali już na rzecz chłopca 7,5 mln zł...

    www.wp.pl /www.o2.pl / www.sfora.pl | 19.09.2015 r.
    Rekordowe odszkodowanie dla 5-letniego Wojtusia. Szpital będzie płacił rentę
    Ponad milion złotych odszkodowania dla małego Wojtka, do tego odsetki i miesięczna renta w wysokości 6 tys. zł. Tyle będzie musiał zapłacić szpital w Płońsku (woj. mazowieckie) po tym jak przegrał trwającą od kilku lat sądową batalię. Łącznie to niemal 2 mln zł.
    Komornik już zajął pieniądze na koncie szpitala. To poważnie zachwiało jego finansami. Placówce z pomocą przyszło jednak starostwo, które nadzoruje jego pracę. Radni powiatu zdecydowali o poręczeniu 1 mln 200 tys. zł pożyczki. Gdyby tego nie zrobili szpital straciłby płynność finansową, a pracownicy najprawdopodobniej nie dostaliby pensji.
    Wojtek urodził się 5 lat temu, jest niepełnospraw­ny i wymaga nieustannej opieki. Podczas porodu otrzymał 0 pkt. w 10-stopniowej skali Apgar. Zanim dziecko przyszło na świat jego matka w krótkim czasie kilka razy trafiała do płońskiego szpitala i kilka razy była z niego wypisywana - mimo że jak się okazało miała m.in. tzw. zatrucie ciążowe. W domu dostała krwotoku, dopiero po tym zdarzeniu zdecydowano wykonać cesarskie cięcie.
    To nie koniec kłopotów płońskiego szpitala. W sądzie toczy się inna sprawa także związana z porodem z 2010 roku. Jeśli i tym razem placówka przegra to musi liczyć się z kolejnym ogromnym odszkodowaniem.

    Zdzisio rencista
    http://wolnyswiat.pl/21h5_pliki/image003.gif

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930