Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
232 posty 4 komentarze

Okiem Suwerena

Janusz Sanocki - Spostrzeżenia parlamentarzysty

Albo „Wyklęci” albo Unia! Albo... Money!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jakiś „schizofreniczny” przekaz medialny wychodzi nam pod koniec wakacji 2016. Albo bowiem „wyklęci” albo pensje europosłów. Może... zróbmy Pol-exit i w nosie będziemy mieć rezolucje - Jewroparlamentu.

Albo „Wyklęci” albo Unia! Albo...  Money!

Kult walczących do ostatka z komunistyczna władzą – tzw. „żołnierzy wyklętych” stał się ostatnio elementem „mitu założycielskiego” IV RP.

Według tegoż mitu wszyscy, którzy z bronią w ręku sprzeciwiali się narzuconej władzy komunistów w Polsce i ograniczeniu narodowej suwerenności bezwzględnie zasługują na szacunek.

Tak jak ich przeciwnicy – PPR-owcy („Płatne Pachołki Rosji”) - są w oczywisty sposób reprezentantami „ciemnej strony mocy”. Obraz jest czarno biały i nie mogą zakłócić go żadne światłocienie, wątpliwości czy fakty.

Jeśli jakieś fakty nie pasują do tego obrazu trzeba je z historii wymazać.

Tak więc z jednej strony jeśli ten i ów „wyklęty” - tak przy okazji - wymordował białoruską wioskę (Rajs „Bury”) albo świadkowie zarzucają, że głównie rabował, i terroryzował bezbronną ludność („Ogień”) - to są to tylko nic nie znaczące „wypadki przy pracy”.

Jasny obraz i przesłanie „wyklętych” broniących do ostatka niepodległości musi pozostać nieskalany.

Podobnie jak jednoznacznie czarny musi pozostać obraz tych, którzy tworzyli władzę w PRL czy ją popierali.


W narodowym przekazie mają być do końca potępieni.
Wszak zgodzili się na oddanie niepodległości i uległość wobec ZSRR.

A to, że przeprowadzili rolną reformę, że zapewnili powszechną oświatę, odbudowali Polskę po wojennych zniszczeniach, zbudowali przemysł – co nie udało się Polsce przedwojennej – nie może ich wybielić.

Zdradzili ideę suwerenności! Koniec kropka.


Szanuję pamięć wielu „Żołnierzy niezłomnych” - „Inka”, rotmistrz Pilecki , Anoda – świetlane postacie bohaterów. Nigdy ich cierpienia i ofiary nie wolno nam zapomnieć.

Jednak trzeba też pamiętać o co im chodziło? A chodziło o niepodległość.

Wielu „niezłomnych” miało lewicowe przekonania i pewnie gdyby mogli, to sami by przeprowadzili i reformę i industrializację i pozostałe zmiany wprowadzone przez komunistów.

Kto wie, może też by prowadzili politykę sojuszu z ZSRR. Sam słyszałem śp. Stefana Kisielewskiego, który u schyłku PRL taką koncepcję jako całkiem poprawną patriotycznie głosił.

Niepodległość była tą wartością, której nie wolno było porzucić i Inka, Łupaszka, czy Bartek właśnie za nią oddali swe życie.

I dziś kiedy my tak czcimy pamięć tych, którzy o pełną niepodległość walczyli, jednocześnie nasłuchujemy co tam nas pouczy Parlament Europejski i oburzając się, że posłowie Platformy donoszą na własny kraj do Brukseli i żądają żeby Komisja Europejska nałożyła na Polskę sankcje.

Właśnie w czwartek rano słyszałem - jak na antenie polskiego radia narzekał na stronniczość parlamentu Europejskiego – jego poseł (z PiS) prof. Zdzisław Krasnodębski.

Ale zaraz, zaraz… jak to jest, że jakiś Parlament, jakaś Komisja z Brukseli może nas oceniać, okładać rezolucjami, grozić sankcjami?
To gdzie się podziała nasza suwerenność odzyskana (podobno) w 1989 roku?
My sami, jako naród zrezygnowaliśmy z suwerenności w referendum, w którym Polacy zgodzili się przystąpić do Unii Europejskiej.

To wtedy polska klasa polityczna – praktycznie cała – zgodziła się podreptać do Brukseli i zrezygnować z suwerenności.

No dobrze, przecież nie chodziło tylko o to, żeby Bruksela dała pieniądze i żeby pomogła zmodernizować nasz biedny kraj.
To wszak dzięki Unii mamy drogi, pendolino i ciepłą wodę w kranie. Modernizacja! Panie Kochanku!

Ale komuniści w 1944 roku, też zgodzili się na ograniczenie suwerenności za modernizację, którą obiecywał nowy ustrój. I wybudowali huty, fabryki, koleje i szkoły. Intencje mieli dobre – całkiem jak zwolennicy Unii.

To za co ich potępiamy? I dlaczego czcimy „wyklętych”, którzy ewidentnie sprzeciwiali się ówczesnej propozycji modernizacyjnej?

I dlaczego potępiamy Gomułkę budującego fabryki - tak jak Tusk autostrady, a nawet rzekłbym – lepiej.

Jakiś „schizofreniczny” przekaz medialny wychodzi nam - pod koniec wakacji 2016 roku.

Albo bowiem „wyklęci” albo pensje europosłów.

Może więc zróbmy "Pol-exit" - i w nosie będziemy mieć rezolucje - Jewroparlamentu.

A my tak – i cnotę zachować, i rubelka (na dziś euro) – nie chcemy stracić!

Czyż nie tak, Panie Profesorze Krasnodębski?

Janusz Sanocki

KOMENTARZE

  • Żołnierze wyklęci tak jak Solidaruchy walczyły w Polskę wasalną.
    Walczyli o Polskę przedwojenną czyli Polskę oligarchiczną Polskę Oligarchów żydowskich, rodowych i kościelnych.
    Polskę wasalną konkordatem wobec Watykanu.
    Polskę masowego bezrobocia.
    Polskę Berezy Kartuskiej i krwawego tłumienia powstań górników.
    Polskę ucieczki rządzących Oligarchów we wrześniu 1939r.
    Polskę powszechnego analfabetyzmu i związanej z nim ciemnoty.
    Polskę braku powszechnej opieki medycznej, powszechnego dostępu do edukacji.

    Dzisiaj Solidaruchy zbudowały bardzo podobną Polskę (Oligarchowie żydowscy, Kościelni, mniej rodowi... służba zdrowia nie leczy- kolejki, edukacja na poziomie dna- produkuje debili...
    ...że o zadłużeniu kraju nie wspomnę.

    Gloryfikacja zła , zdrady narodowej.. to wrogie wobec narodu Polskiego działania za to bardzo na rękę rządzącej Polską mafii żydowskiej.
    (ciemnogrodem rządzi się łatwiej bo łatwiej ich okłamywać, manipulować, napuszczać jednych na drugich np katolików na niewierzących).
  • @Oscar 13:52:20
    --POPIERAM !!!
  • @Oscar 13:52:20
    Żołnierze Wyklęci to endecy. To ich Piłsudski zamykał w Berezie Kartuskiej. A w 1939 roku nie uciekali żadni oligarchowie tylko "sanatorzy", czyli poprawnie mówiąc socjaliści.
    Powstań górników nie było w II RP, nie opłacało się im, za dużo zarabiali.
    A krwawo tłumione były protesty rolników, gdyż ucisk fiskalny był znaczny. Tak kończą się bajki o szczęśliwości na ziemi na czyjś koszt. Raj mają wtedy nie liczni, reszta zasuwa.
  • Pan Posel pisze dla Walow????...
    czy tylko sonduje poziom zwalenia?????
    Jednego juz pan moze schowac do wora:-)))) Oskar to rasowy Wal a glupi -jak przedwojenna komoda :-)))))
    Oskar - Wale Sakramencki...czy docierqa do twego Ormowskiego przycmionego lba...dlaczego Jaruzel urzadzil Stan Wojenny....?
  • @RomanKa 02:26:21
    J swoją wypowiedź uzasadniłem argumentami.
    W twojej wypowiedzi nie ma żadnych argumentów, są wyłącznie obelgi.

    Dyskusja polega na wymianie argumentów.
    Ze świrami którzy tego nie potrafią się nie dyskutuje bo to nie ma najmniejszego sensu.
  • @Daro 00:54:15
    Być może zgoda co do górników .. też mi chodziło po głowie że może to byli chłopi. .. ale gdzie czytałem o strajkach górników i o strzelaniu do górników.. może mylę to z powstaniami śląskimi.

    Co do reszty to podtrzymuje swoje zdanie.
    Oligarchowie zostali w Polsce ? jacy ? żydowscy ? rodowi ? a może kościelni ?... wszyscy nawiali (może były wyjątki).
    Ucieczka rządu i "elyt" ... to nie byli oligarchowie lub rodzinnie spowinowaceni z nimi urzędnicy ? Nie było nepotyzmu w II Rp ?
    Nie było szwagrów, nie robiło się karier na nazwisku rodowym ?
    A nazwisko nie znaczyło tyle ile rodzina miała latyfundiów, albo fabryk ?

    Przecież tak było, koło oligarchów czyli majętnych (rodowo, kościelnie czy korzeennych geszefciarzy) wszyscy łącznie z władzą chodzili na paluszkach... i kłaniali się nisko niziuteńko do ziemi.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930